Lucian Freud na Art Basel — ten jeden obraz zatrzymał mnie pośród całej targowej chujni.
Dostałem zaproszenie na Art Basel, więc jak mogłem nie skorzystać? Targi jeszcze trwają, wróciłem i mam głowę pełna … kurwa nie wiem czego. Frustracji jak bardzo są ludzie jebani przez galerników i marszandów?
Mam nadzieję, że poukładam to sobie w głowie i wrzucę coś o targach i polskich akcentach.
Na razie wrzucam moim zdaniem najlepszy obraz na targach. Luciana Freuda mam w ulubionych na artprice i jest na moim celowników od dawna.
Spacerując na targach pośród wszechobecnej chujni zobaczyłem ten obraz – nie wiedziałem, że to Freud.
Staliśmy z żoną – ja zachwycony, ona mniej ale też. Podeszliśmy do pierwszego typa spytać o pracę i cenę. Koles nam wszystko opowiedział i pokazał nam zdjęcie – na nim Freud, ten obraz i tata tego kolesia. Okazało się, że zaopiekował się nami właściciel galerii 😉
Na portrecie David Dawson — jego wieloletni asystent — ze swoim whippetem Eli.




