WILHELM SASNAL

Żona mnie ostatnio opierdoliła, że jestem prostakiem bo w jednym wpisie napisałem, że „kończę bo gadam jak jebana ciota”. Chciałem tylko wytłumaczyć, że jestem dzieckiem lat 80 i ciota, pedał to słowa niekoniecznie opisujące pedała/geja tylko zwykłe inwektywy.
Jak mówiłem/mówię do kolegi „TY CIOTO” to nie dlatego, że uważam że jest gejem tylko dlatego, że zachowuje się jak „mała pizdeczka”. Nie przyklejam mu łatki kogoś kto lubi penetrację analną, albo lubi czuć kiełbasę w ustach – ja tylko mówię, że zachowuje się jak gamoń z niskim poziomem teścia. Mam nadzieję, że powyższe tłumaczenie uszczęśliwi moją kochaną ŻONĘ i mniejszości seksualne, których nie miałem zamiaru obrazić i które pewnie nie czytają tego bloga, chociaż może to się zmienić bo w końcu środowisko artystyczne to często lewicujące kurwy i pedały /tak, te od kiełbasy/ bez talentu.

Ten przydługi wstęp jest oczywiście całkowicie przypadkowy przy poście o Wilhelmie, którego prace wystawione są właśnie w Christies z estymacją $40000 – $60000. Prace te są tak tragiczne, że szkoda słów żeby to opisać. Zresztą jak wszystkie inne jego prace na czele z grafiką najkrócej urzędującego prezydenta III RP.

Nie wiem jak to gówno może się sprzedawać za takie pieniądze i kto za to płaci? Aktualnie w DESA jest do kupienia ten kwiatek z estymacją 200000 – 250000 PLN. Jak to się ma np do tulipanów Meli Muter – które w czerwcu zostały sprzedane we Francji za 25000 euro. Gdzie tu jest logika? Może ktoś mi to wytłumaczy?
Mam nadzieję, że hajp na takich gamoni przeminie.

MUTERSASNAL

A teraz teraz wszyscy razem na cześć pierwszej damy! GOSIA, GOSIA!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top