Jest i on! Mój ulubiony przehajpowany twórca najbardziej gównianej sztuki. Jak ktoś taki ląduje w Christie’s i ma taką estymację?
Gówna, a nie sztuka. Niech ktoś mi pokaże w tym ścierwie coś fajnego? Ani forma, ani temat, no kurwa NIC.
Inne wpisy na blogu o tym ananasku.


