Wiadomo – tydzień bez Jean’a to tydzień stracony. Tym razem gwasz – pierwszy raz widzę pracę w tym stylu. Czy mi się podoba – nie bardzo, ale sentyment do Jean’a jest silny.
Praca podobno sygnowana … pod passe-partout. Ciekawe po co oprawiać pracę i zakrywać sygnaturę. Inne pytanie czy passe-partout nie jest chamsko wklejone – co zdarza się we francuskich pracowniach.


