Kontynuując fantastyczny tydzień poświęcony debeściakowi Panu Artyście Ruckiemu wrzucam kolejne okazje, które mam nadzieje wylądują nad moim kominkiem.
Nie daje linku żeby mi żaden fan czytający ten blog nie podkupił, a jest ich czterech – żona, Kłak, Małolat i jakiś ruski bot, więc ryzyko jest ogromne.
Dobra lubię ryzyko – link


