Tamara Łempicka na Sotheby’s — Portrait de femme z 1953 roku.
Jak widzę pracę Tamary to nie mogę się powstrzymać. Wczoraj było drogo – dziś nadal jest drogo, ale czego się spodziewać po polskiej królowej światowych aukcji?
Ile to kosztuje
GBP 70000 plus BP = 440 000 PLN plus opłaty celne 475 000 PLN + transport za niedokończony obraz z lat 50? Chyba lekka przesada?
Do tego info o potwierdzeniu autentyczności przez Blondela, ale w katalogu tej pracy nie znalazłem.
Warto?
Estymacja 80 000–120 000 GBP, aktualna oferta 70 000 GBP. Aukcja Modern Day w Sotheby’s, lot 415, start 25 czerwca. Olej na desce, 36 x 25 cm, namalowany w 1953. To nie jest Łempicka z lat 20. i 30., czyli z okresu, za który płaci się miliony. Alain Blondel faktycznie potwierdził autentyczność tej pracy, to jest w opisie lota. Ale potwierdzenie autentyczności to nie to samo co wpis w katalogu raisonné. Jak czegoś nie ma w katalogu, to dla części kolekcjonerów jest sygnał ostrożności — i słusznie.
Proweniencja: kolekcja prywatna w Meksyku nabyta od artystki, potem kolejna kolekcja od 1989, Christie’s Nowy Jork 2013, i obecny właściciel. Czysto, ale bez fajerwerków.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Tamara Łempicka


