Szymon Mondzain: słaby i drogi obraz z Francji

Szymon Mondzain obraz na aukcji we Francji – słaby stan zachowania

Szymon Mondzain obraz na aukcji we Francji: co tu nie gra

Szymon Mondzain obraz z tej aukcji we Francji to dla mnie przykład: “niby jest nazwisko, ale całość nie dowozi”.

Nadgryziony zębem czasu i słaby obraz Szymona na aukcji we Francji przedstawia jakiegoś holenderskiego pisarza. Nie znam chłopa –  sprawdziłem w google z czystej przyzwoitości. Słabe, źle zachowane i drogie. Nie polecam.

    I teraz konkrety, dlaczego “nie polecam” ma tu sens, nawet jeśli ktoś poluje na okazje na zagranicznych aukcjach. Po pierwsze: stan zachowania. Jak obraz jest zmęczony, z przetarciami, spękaniami, brudnym werniksem albo starymi retuszami, to w praktyce kupujesz też problem (czyli konserwację). A konserwacja potrafi zjeść cały “zysk” szybciej niż myślisz.

    Po drugie: cena wywoławcza vs. jakość. Jeśli praca jest słaba malarsko i jeszcze słabo zachowana, to “drogo” robi się podwójnie drogo — bo płacisz za metkę, a nie za obraz. Na rynku wtórnym takie rzeczy często kręcą się długo, bo kolekcjonerzy chcą jednak przyjemnego obiektu, a handlarze chcą marginesu.

    Po trzecie: temat. Portret “jakiegoś holenderskiego pisarza” bez rozpoznawalnej historii, bez fajnej proweniencji i bez mocnego opisu, to nie jest coś, co samo się sprzeda opowieścią. Temat nie robi roboty, a estetyka też tu (z opisu) nie ratuje sytuacji.

    Link do aukcji

    Sprawdź inne wpisy na moim blogu o Szymon Mondzain.

    Szymon Mondzain obraz na aukcji we Francji – słaby stan zachowania

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Related Posts

    Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

    Back To Top