Zdzisław Beksiński coraz częściej pojawia się na zagranicznych aukcjach — tym razem w Niemczech trafia się świetna, dobrze udokumentowana praca.
Właściciele zachęceni dobrymi wynikami sprzedaży w Wettmann decydują się na sprzedaż prac Mistrza. Rynek na Beksa jest ograniczony tylko do Polski i wszystkie jego prace lądują w Polsce, albo u Polaków za granicą. Niestety nie jest to nazwisko przyciągające kolekcjonerów ze świata.
Sanok robi robotę, ale stać go na więcej
Myślę, że Muzeum w Sanoku mogłoby więcej podziałać przy promocji międzynarodowej, bo w Polsce idzie im świetnie. Moim zdaniem dyrektor Muzeum w Sanoku robi świetną robotę i może pociągnąć temat poza granicami naszego kraju.
Warto?
Do kupienia świetna i nisko wyceniona praca, która jest pokazywana i reprodukowana w wielu miejscach w internecie. Myślę, że aukcja nie skończy się na takim słabym wyniku, ale zwycięzca będzie miał wyjątkową pracę Beksa.
Estymacja to 60 000–80 000 €, a cena wywoławcza startuje od 60 000 €. To olej na płycie pilśniowej, 73 x 87 cm, „Melancholia” z 1978 — czyli dojrzały, dobry okres. Praca figuruje w Muzeum Beksińskiego pod numerem DG-2505, więc katalogowo wszystko gra. Proweniencja też ładna: DESA Warszawa, potem Galerie Karstadt w Kolonii, dalej kolekcja prywatna w Nadrenii-Westfalii, kupiona na miejscu w 1979. Czysto, bez znaków zapytania.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Zdzisław Beksiński


