Jak ktoś, dwa lata temu, by mi powiedział, że będę fanem Ziemskiego to bym powiedział że chyba ocipiał. Jestem najlepszym przykładem jak można szybko przejść od Kossaka, Dwurnika, Olbińskiego czy Hofmana do Beksa, Lebensteina, Starowieyskiego i Ziemskiego.
Nie wiem za dużo o tym malarzu. Obejrzałem jakiś film na YT o nim i jego twórczości, ale jak słuchałem pierdolenia jakieś historyk sztuki na temat jego obrazów to mi się rzygać chciało. Pierdolenie o szopenie, że ona widzi jakieś oczko w obrazie i to całe dorabianie teorii.
Szczerze mówiąc to zniechęciło mnie to babsko do zgłębienia sztuki Ziemskiego, ale chyba musze do niego wrócić.
Podoba mi się surowość, forma i to że nazywał swoje obrazy pejzażami.
Kiedyś powiedziałem Mamie, że kupiłem piękny pejzaż.
Jak go zobaczyła to powiedziała, że chyba oszalałem.
Odpowiedziałem: „To pejzaż mojej duszy, Mamo.” 🙂
Nie zachęcam Cię do zakupu tego obrazu bo jest dobry, tani i zajebisty. Dlatego to ja go kupię i powieszę Mamie w salonie żeby wiedziała, że wychowała dobrego psychopatę.
Nie daje linku do aukcji bo ryzyko jest za duże – oglądalność tego bloga to jakieś trzy osoby dziennie 🙂 Chyba musze wziąć się za promocję. Jak będą 2 komentarze pod tym postem to zajmę się promocją. – LICZĘ NA WAS!


