Jak to jest, kurwa, możliwe żeby taki zajebisty dom aukcyjny jak Dorotheum sprzedawał ordynarne podjeby Fałata? Fajnie, że napisali „attributed”, ale mi ręce opadają. Do tego ta cena – wywołanie 4000, estymacje 5000 – 7000 euro.
ILE, KURWA?
Nie dziwie się, że dużo ludzi nabiera się na takie tematy.
NIE POLECAM i hejtuje DOROTHEUM.
Linka nie wrzucam.



