Znowu wpada Piotr Uklański. Tym razem zdjęcie nr 14 z 20 kopii wydrukowanych w 2000 roku. Wymiar 35.6 by 27.9 cm. Cena już $1600 dolarów, a estymacje nawet $3000. Całkiem sporo. Tu mam lekki dysonans – Uklański / zdjęcie czy Lebenstein / gwasz?
Dziwny jest ten świat. Ja bym celował w Lebensteina, może Starowieyskiego, Haydena – wszystko grafiki, stworzone ręka artysty, a nie odbitki. Jakoś jara mnie posiadanie czegoś unikalnego – czegoś co tylko będę miał ja – a nie ileś tam set osób.
Nie wspomnę, że we Francji będzie ołówek Eugeniusza Żaka z wywołaniem 2000 euro.
Cena za duża jak na zdjęcie, ale jak już kilka razy mówiłem – nie czuję sztuki współczesnej.
Zdjęcie mi się podoba i podtrzymuję moją opinię o Panu Piotrze. Jest OK.


