Nawet już mi się nie chce o nim pisać. Tyle tego wywaliło na rynku, że niedobrze się robi. Trochę jak z Beksem przez ostatnie lata. Beksiński wyskakiwał z lodówki, a teraz taka cisza, że się za nim stęskniłem. Mam nadzieję, że tak też będzie z Kislingiem.
Poniżej kilka aukcji z dobry mi cenami i pięknymi kwiatkami.




