Joachim Weingart trafił na aukcję w Roseberys w Londynie. Dwie prace na papierze, wywoławcza 280 funtów za sztukę.
Posucha na aukcjach trwa. Nie ma nic ciekawego, wiec wrzucam co jest.
Jakieś marne akwarele – każda po 280 funtów.
Na jednym brzydal z łysą murzynką, na drugim dziecko z lalka?
Moim zdaniem lepiej to wydać na promocję Harnasia w Biedronce – 8+8 GRATIS.
Co o tym myślę
Roseberys, „Modern British & Contemporary Art: Part I”, 8 września, Londyn. Lot 97 to „Bathers”, tusz i gwasz na papierze, 64,2 x 49,5 cm. Lot 98 to „Child with Doll I”, tusz i akwarela, 64 x 49,3 cm. Obie sygnowane ołówkiem.
Najciekawsza jest proweniencja: rodzina artysty, potem Gimpel Fils w Londynie. René Gimpel odkrył Weingarta w latach 30. To nie jest przypadkowy papier z pchlego targu.
Cena wywoławcza 280 GBP
+ opłata aukcyjna 31,2% = 87 GBP, razem 367 GBP
+ transport z ubezpieczeniem 3% = 8 GBP, razem 375 GBP
+ VAT importowy 8% = 31 GBP
= 406 GBP × kurs 4,95
Razem około 2 010 PLN na gotowo za jedną pracę.
Uczciwie: te 3% na transport to stawka modelowa, bo Roseberys nie podaje realnego kosztu. Przy arkuszu 64 cm wysyłka z Londynu zje pewnie więcej niż sama praca.
Link do aukcji: Bathers, lot 97
Link do aukcji: Child with Doll I, lot 98
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Joachim Weingart



