Edward Dwurnik trafia na aukcję w Berlinie i tym razem robię wyjątek od własnej zasady.
Staram się nie wrzucać na bloga aukcji z litografiami – czyli kserówkami. Jednak nie ma nic ciekawego, a te prace Dwurnika to jego autorskie odbitki i do tego całkiem fajne!
Za rozsądne pieniądze możesz powiesić sobie w biurze coś nietuzinkowego.
Możesz sobie wyobrażać, ze ten wielki typ to Ty, a ta świnia to Twoja szefowa 😉
Co o tym myślę
Sprzedaje berlińska Historia Auktionshaus. Grafika siedzi w dziale „Zeitgenössische Kunst”, który w tym katalogu liczy blisko 500 pozycji.
Historia to dom z niskimi limitami i katalogiem na kilka tysięcy pozycji. Przy takich domach dwie grafiki polskiego artysty potrafią przejść bez licytacji, bo nikt ich nie zauważy. Moim zdaniem to jest dokładnie ten scenariusz, w którym warto siedzieć z palcem na przycisku.
Zakładana cena 400 EUR
- opłata aukcyjna 27% = 508 EUR
- transport z ubezpieczeniem 3% wartości, 12 EUR = 520 EUR
zakup w UE, bez VAT-u importowego
= 520 EUR × kurs 4,25
Razem około 2 210 PLN na gotowo.
Dwa tysiące złotych za autorską odbitkę Dwurnika to moim zdaniem uczciwy deal. Za tyle w salonie kupisz plakat w ramce z sieciówki.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Edward Dwurnik



