Heritage Auctions wystawia Beksińskiego. Olej na płycie, 1971 rok, kobieta z aureolą – wszystko się zgadza stylistycznie. Proweniencja brzmi jak z podręcznika.
Tyle że jest jeden szczegół, który psuje całą tę sielankę.
Ta siódemka.
Mam przed sobą kilkanaście rewersów potwierdzonych obrazów Beksińskiego z lat 70. Wszystkie polskie domy aukcyjne, DESA, Agra-Art, materiały z wystaw. I we wszystkich — absolutnie wszystkich — cyfra „7″ w dacie ma ostry, kanciasty górny element. Prosta belka, kąt prosty, twarda zmiana kierunku. Polska szkoła pisania.
Na obrazie z Heritage ta sama cyfra ma zaokrąglony łuk na górze. Płynne przejście.
To inny nawyk ręki. Inny człowiek.
Proweniencja wygląda solidnie na papierze. Heritage to poważny dom aukcyjny. Obraz stylistycznie jest bez zarzutu.
Ale ta siódemka jest z innej ręki. Dla mnie to był mega red flag i dlatego nie będzie wisiał u mnie na korytarzu 😉
Nie wspomnę już o „K” i „1”.












