Wystawa w Starym Browarze w Poznaniu – „Słowa Prawdy”

Słowa Prawdy Wystawa

Jak doczytasz do końca to idź na wystawę „Słowa Prawdy” i powiedz, że jesteś ode mnie. Dostaniesz gratis … po łbie.

Życie ciągle mnie zaskakuje i tak było wczoraj, kiedy to napisał do mnie Pan Paweł Napierała – współtwórca wystawy w Starym Browarze w Poznaniu pod tytułem „Słowa prawdy”. Tu masz link do katalogu online.

Napisał: 
...
"Wystawa jest główną ekspozycją tegorocznego Poznań Art Week i odbywa się obecnie w Starym Browarze w Poznaniu. Ze względu na bardzo duże zainteresowanie została przedłużona do końca czerwca.

Projekt koncentruje się wokół języka, pamięci, propagandy oraz współczesnych mechanizmów tworzenia narracji i obrazów. Punktem wyjścia wystawy jest refleksja nad funkcjonowaniem komunikacji i kultury wizualnej we współczesnej rzeczywistości oraz nad sposobem, w jaki obrazy i słowa wpływają dziś na społeczną wyobraźnię.

Pomyślałem o kontakcie z Panem, ponieważ mam poczucie, że tematy podejmowane przez wystawę mogą być bliskie obszarom zainteresowań Art Ignorant i mogłyby stać się punktem wyjścia do materiału, rozmowy lub recenzji."

No i tu mnie zabił. Po pierwsze mam wrażenie, że czyta to moja żona i garstka znajomych, która się zorientowała, że Art Ignorant to ja. W sumie widzę ilości odwiedzin strony, ale jakoś do mnie to nie trafia.
Jednak najbardziej zaskakuje mnie to, że ktoś chce poznać moją opinię na temat sztuki, do tego współczesnej. No kurwa, przecież ja gardzę pseudointelektualnymi wysrywami lewicy nazywanymi sztuką „contemporary art „.
Ja tylko piszę co jest ładne, a co nie. Na czym można zarobić, a co jest dojeniem baranów na hajs.
Jednak podniecony tym, że stałem się krytykiem i dziennikarzem odpisałem:

Szanowny Panie Pawle. 

Myślę, że mail został wysłany przez automat. Nie sądzę, że skontaktowałby się Pan ze mną zapoznając się z treściami wpisów - szczególnie tych związanych ze sztuka żyjących artystów polskich.
Gratuluje wystawy. Szanuję sukces, jednak jeśli miałbym cos napisać to sprowadzi się to do poniższych zdań, których pewnie nie będzie chciał Pan cytować ;)

Zacznę od propsowania. Dobre piołuny. Zajebisty, bardzo dobry „Czerwony / Rubrum", który kojarzy mi się z Japonką Pankiewicza - wystawioną właśnie w DESA Unicum za 12 baniek. Tylko ramę do tego obrazu dobierał ślepy.
Reszta? Oczywiście - Polacy żerujący na Żydach w formacie jak bilbord przy A4. Następnie stara szamanka - spowiedniczka i jakaś pizda, nie chłop siedzący na ławce. Kupa badyli w pudełku z dorobioną filozofią Atlasa i ciężarem świata. No i krem de la krem - męska kurwa nazwana ładnie sex - workerem, w otoczeniu księży.
Wszystko co powinno być w sztuce nowoczesnej: Zły Polak - jest. Jebanie męskości - jest. Chuj dupa i kamieni kupa - jest. Kurestwo - jest. Jebanie Kościoła - jest.


Jak będę w Poznaniu to pewnie z ciekawości zajrzę.
Pozdro.
M.

Odpowiedź mi się kurewsko podoba:

Dzień dobry, 
wiadomości nie pisał automa. Przejrzałem pana portal i bardzo mnie zaciekawił, pomyślałem nawet "ja lubię jak na mnie plują, przynajmniej wiem że szczerze" (to z Ziemi obiecanej).

Podoba mi się recenzja. Nie obrażę się, jak ją pan opublikuje. Zapraszam na wystawę, z chcia również spotkam się na ekspozycji i porozmawiam.

Wszystkiego dobrego
P

Dlatego zapraszam Was do zapoznania się z wystawą i ocenę czy miałem racje i „Czerwony / Rubrum” może być za 100 lat Japonką Pankiewicza 😉

Na koniec to muszę się przyznać, że takie interakcje są mega fajne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top