Będąc w Dorotheum spojrzałem tez na Mitoraja. Oba ładnie wyeksponowane w gablotach. Powiem szczerze – na żywo nie robią szczególnego wrażenia. Ten korpus wygląda trochę jak wazon na kwiaty i ten koleś /model/ 100 na klatę na bank nie targał. Twarz natomiast była położona „na plecach”, nie jak założył autor „na uchu”.





