Erno Erb przekupki — Francja vs Polska w jednym kadrze
Erno Erb przekupki to dziś idealny przykład, jak ten sam obrazek potrafi mieć dwie kompletnie różne wyceny — zależnie od kraju, publiczności i “temperatury” rynku.
Tu szkoda strzępić język. Erno Erb – ta sama scena, technika, rozmiar. We Francji 800 euro w Polsce, w SDA 8500 PLN. Ciekawe co się sprzeda ?
I teraz najlepsze: to nie musi być kwestia “lepszy/gorszy obraz”, tylko czysta mechanika rynku aukcyjnego. We Francji (Drouot) Erb bywa traktowany jak solidne, przedwojenne malarstwo z Europy Środkowej — kupujący mają duży wybór i często polują “na okazję”. W Polsce dochodzi premia za nazwisko kojarzone ze Lwowem i segment “malarstwo dawne”, a do tego działa lokalny popyt na sztukę z kręgu polskiego.Erno Erb
W SDA cena startowa/wywoławcza wygląda jak test: ile rynek w Polsce dopłaci za komfort zakupu “u siebie”, opis po polsku, znajomy dom aukcyjny i łatwiejszą logistykę. Tylko że kupujący (zwłaszcza ci bardziej doświadczeni) coraz częściej porównują, liczą i pytają: “OK, ale dlaczego mam płacić kilka razy więcej?”
Erno Erb przekupki — co realnie robi różnicę w cenie?
W praktyce: 800 EUR we Francji po doliczeniu prowizji i wysyłki przestaje być “śmiesznie tanie”, ale nadal może zostać wyraźnie niżej niż 8500 PLN w Polsce. I to jest ten moment, kiedy zaczyna się prawdziwe porównanie, a nie emocjonalne “bo SDA”.
Erno Erb to kolejne nowe nazwisko na moim blogu – to mnie bardzo cieszy! Cały czas dochodzą nowe „ananaski” 🙂


