Tomasz Ciecierski to nowe nazwisko na blogu — i od razu kandydat na listę odrzutów.
Nowe nazwisko na blogu i już kandydat na listę „wyjeb to do śmietnika”. Tu się zgadza tylko rozmiar – jest duży, ale reszta? Cena dramat, jakoś tragedia.
Co o tym myślę
Liczby najpierw. To lot 3515 na czerwcowej aukcji Koller w Zurychu, olej na płótnie naciągniętym na konstrukcję drewnianą, 170 × 152 × 12,5 cm. Estymacja: 18 000 – 28 000 CHF, czyli mniej więcej 18,5 – 29 tys. euro.
Jedyne, co tu naprawdę gra, to proweniencja. Galeria Foksal w Warszawie, potem Galerie Strelow w Düsseldorfie, w końcu szwajcarska kolekcja prywatna. Czysta ścieżka, znane nazwy — papiery w porządku. Tyle że papiery to nie obraz. Za te pieniądze wolałbym mieć coś, na co chce się patrzeć dłużej niż trzy sekundy.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Tomasz Ciecierski


