Ewa Juszkiewicz i plakaty za miliony monet — tym razem na aukcji w Phillips.
To jest idealny przykład czego nienawidzę i staram się uświadomić ludzi – co robią źle. Popatrzcie na te dwa plakaty sprzedawane w topowym amerykańskim domu aukcyjnym Phillips. Abstrahując od tego jak chujowy jest poziom wizualny tych pseudo malunków – rozłóżmy sobie to na finanse.
Estymacja $2500-$3500. Przyjmiemy $3000 plus BP = $3900 = 14500 PLN. Nie liczę kosztów przesyłki – w tym przypadku z USA. Masz na stole 14500 PLN. Za to możesz kupić oryginalne prace Kislinga, Zaka, Lebensteina, Berlewi, JLR, Terlikowskiego i wielu innych fajnych malarzy.
Wystarczy zerknąć na bloga – przykładów jest mnóstwo. Już nie mówię o zagranicy – mówię o naszym, lokalnym i za drogim podwórku.
Przykładów jest dużo – mój ostatni zakup, który przychodzi mi do głowy to figura osiowa Lebensteina – papier/tusz – za $2500.
Coś co pokazuje absurd powyższych aukcji Juszkiewicz – kupiłem oryginalna akwafortę Pankiewicza, odbitą i podpisaną przez niego w 1903 roku za 330 euro. Dziękuję. Mam nadzieję, że zrozumieliście.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Ewa Juszkiewicz


