Jean Lambert-Rucki i jego stylizowany Chrystus z brązu idą pod młotek w Belgii.
Byliście dziś w Kościele? Jak nie to marsz.
Wrzucam na ostatnią chwilę bo mam nadzieję, że ja go kupię i zawieszę nad drzwiami. Jak w każdym polskim porządnym domu.
Co o tym myślę
Estymacja 80–120 euro. Jak na Lambert-Ruckiego to moim zdaniem cena z pchlego targu. Albo trafia się okazja, albo belgijski dom aukcyjny sam nie do końca wierzy w to, co wystawia.
Opis w katalogu jest chudy: nazwisko, „Christ en bronze stylisé” i 16 cm wysokości. Tyle. Nie ma sygnatury, odlewni, nakładu, datowania ani proweniencji. Do tego warunki sprzedaży MJV Soudant mówią wprost, że dom nie gwarantuje autorstwa, pochodzenia ani materiału. Przy takiej kwocie to nie dramat.
Na gotowo w Polsce:
Zakładana cena 100 EUR (środek estymacji)
- opłata aukcyjna 33% (licytacja przez Invaluable) = 133 EUR
- transport z ubezpieczeniem 3% = 4 EUR = 137 EUR
= 137 EUR × kurs 4,33
Razem około 593 PLN na gotowo.
Transport za 4 euro to fikcja. Dom sam nie wysyła, tylko podsyła listę przewoźników. Moim zdaniem kurier z Belgii może kosztować więcej niż Krzyż.
Sprawdź inne wpisy na moim blogu: Jean Lambert-Rucki


